6 błędów w email marketingu. Czy też je popełniasz?

By | Październik 22, 2015

Click Through Rate1. Nie mierzysz

Nie robisz testów A/B, by sprawdzić, jaka opcja jest najbardziej przekonująca dla Twojej publiczności. Nie masz narzędzi do mierzenia skuteczności Twoich kampanii bądź są one niedokładne. W efekcie działasz po omacku.

Testy są żywiołem największych marketerów. Także dlatego, że dzisiejsza publiczność dynamicznie się zmienia i coś, co świetnie działało pół roku temu, dziś może trącić myszka i jedynie irytować. Dlatego regularny monitoring skuteczności oraz testowanie nowych formuł muszą stanowić jądro pracy marketera.

 

2. Nie masz pojęcia, czego chcą Twoi odbiorcy

Na jakiej podstawie komponujesz zawartość swojego newslettera? Czy kryterium są oczekiwania Twoich odbiorców: głęboki reserach, ropoznanie kłopotów,z jakimi się zmagają, konstrukcja Buyer Persona?

Jeżeli nie, to trudno się dziwić, że nikt nie chce tego czytać. Dlaczego by mieli chcieć?

 

3. Ślesz wszystkim to samo

Choć masz sprecyzowaną grupę odbiorców, zawsze będzie ona się składała z różnych osób, które znajdują się na różnych etapach procesu zakupowego czy będą różnić się zainteresowaniami. To dlatego przydadzą się w Twoim arsenale wiadomości wysyłane do segmentu bazy (np. tylko do lojalnych klientów lub tylko do osób, które skorzystały z danej promocji) oraz dynamiczne spersonalizowane wiadomości 1-do-1 (które odpowiadają na działania konkretnego użytkownika, np. wiadomości powitalne czy zawierające zniżkę na produkty, które ostatnio oglądał).

 

4. Nie skupiasz się na jednym celu

Czego chcesz od swojego odbiorcy? Co ma zrobić po przeczytaniu Twojego maila?

Problem z wieloma wiadomościami polega na tym, że zawierają dużo poleceń: Kup to, Sprawdź tamto, Zobacz jeszcze coś innego. W efekcie użytkownik sam nie wie, co ma zrobić, więc  zamyka wiadomość.

Rozwiązaniem tego problemu jest ustalenie jednego, centralnego CTA dla wiadomości przez identyfikację jej naczelnego celu.

 

5. Wysyłasz tylko komunikację promocyjną

Praktyka polegająca na wysyłce jedynie maili sprzedażowych może zaprowadzić Cię na manowce. Dlaczego? Ponieważ zniechęcają one do lektury tych odbiorców, którzy aktualnie nie mają intencji zakupowej. Wysyłając jedynie sprzedażowe wiadomości, musisz się liczyć z tym, że zareagują na nie tylko te osoby, które w danym momencie już chcą coś kupić.

Maile o charakterze edukacyjnym mają wiele zalet: budują zaufanie, dostarczają użytkownikom wiedzy potrzebnej do podejmowania decyzji, ale przede wszystkim pozwalają utrzymywać relacje z odbiorcami nawet wtedy, kiedy ci nie kupują.

 

6. Piszesz za dużo

Zasada jest prosta: im łatwiej Tobie kolejne słowa skapują na klawiaturę, tym trudniej Twojemu czytelnikowi będzie wyłuskać z nich sens.

Zbyt długie, obszerne teksty, które skrywają jądro – czyli co naprawdę masz do zaoferowania – doprowadzają odbiorców do szału. Unikaj wodolejstwa jak ognia. Starannie przeglądaj swoje teksty pod kątem tego, co można z nich usunąć. Bez litości wywalaj niepotrzebne ozdobniki, zamieniaj całe zdania na równoważniki i punkty.

 

7. Wysyłasz w niedobrym momencie

Co robi Twój odbiorca, kiedy otrzymuje newsletter? W jakim momencie mu go wysyłasz? Czy wtedy, kiedy aktywnie korzysta z sieci, gotów na zakup czy lekturę tekstu branżowego? Znalezienie idealnego momentu dla każdego indywidualnego adresata jest dziecinne proste z wykorzystaniem. Marketing Automation – system sam wybierze taki moment na podstawie analizy zachowań klienta.

Wówczas pani Kasia dostanie wiadomość w piątek o 14, pan Zygmunt w poniedziałek o 8, a pani Zosia w środę o 12 – każdy dokładnie wtedy, kiedy mu pasuje.

 

A co według Was najbardziej obniża skuteczność email marketingu?

 

Więcej inspirujących artykułów na blogu Marketing Automation.