Chociaż jedyne święta, które się zbliżają to obchody Dnia Dziecka oraz Dnia Ojca, to warto wspomnieć o czymś, co jest ogromnym problemem większości działów marketingu. Dbamy tak bardzo o klienta, tak bardzo nam na nim zależy, tak bardzo się staramy, że aż chętnie mu wysyłamy życzenia.

By | Maj 4, 2014

            Chociaż jedyne święta, które się zbliżają to obchody Dnia Dziecka oraz Dnia Ojca, to warto wspomnieć o czymś, co jest ogromnym problemem większości działów marketingu. Dbamy tak bardzo o klienta, tak bardzo nam na nim zależy, tak bardzo się staramy, że aż chętnie mu wysyłamy życzenia. Zawsze.

            E-mail marketing to narzędzie, które może być tak samo efektowne i tak samo niebezpieczne. Lubimy używać go nie do końca tak, jak powinniśmy. Lubimy stosować go przy każdej nadarzającej się okazji. A gdy tylko spadnie pierwszy śnieg – myślimy o jednym. Choinka, święta, czas na życzenia. I to jest błąd.

            W jakim celu?

            To pytanie powinniśmy sobie zadać na sam początek. Jaka jest przyczyna i jaki cel naszych działań. Dobrze, rozumiemy, że taki jest obyczaj, że tak wypada. Ale powiedzmy sobie prawdę – jak traktuje się tego typu wysyłkę kiedy trafia do nas? Doskonale wiemy, że służyć ma to relacją z klientem i nijak nie traktujemy tego jako prawdy, czy szczerych chęci. Niestety, ale nasi klienci podchodzą do tego tak samo. Nasza wysyłka nie służy ani podtrzymaniu z nimi pozytywnych relacji, ani budowaniu naszego dobrego wizerunku w ich oczach. Może więc warto się zastanowić, czy ma ona jakikolwiek sens?

            Łatwo urazić klienta

            Szczególnie, że klienta jest łatwo obrazić, urazić czy zniechęcić. Ok, przyznajmy sami przed sobą, że e-mail marketing wysyłany w okresie świąt, jest irytujący nawet dla wierzących. A co jeśli ktoś nie jest wierzący? Taka wysyłka może go nawet urazić. Nie wspominając o tym, że prawdopodobnie wyląduje w spamie. I czy naprawdę zależy nam na zabiegach tego typu?

            Klient nie czuje się wyróżniony

            Gdy klient nie czuje się wyróżniony jest to jedna z najgorszych możliwych rzeczy. Przede wszystkim dla tego, że absolutnie każdego irytuje traktowanie go jako jednej z wielu osób, które są poddane danemu działaniu. Życzenia odbiera jako nieszczere i czuje się traktowany jak masa.

            Jak widać, życzenia jest lepiej składać przy osobistym spotkaniu, osobom, które na pewno się z nich ucieszą. A rezygnacja z tego typu wysyłki na pewno wyjdzie nam na dobre.