Czasem jesteśmy za bardzo skupieni na celu. Czasem tracimy z przed oczu to, co dla specjalisty od marketingu powinno być najważniejsze. Czasem wydaje nam się, że komunikujemy się sprawnie, ale jednak wcale tak nie jest.

By | Maj 3, 2014

            Czasem jesteśmy za bardzo skupieni na celu. Czasem tracimy z przed oczu to, co dla specjalisty od marketingu powinno być najważniejsze. Czasem wydaje nam się, że komunikujemy się sprawnie, ale jednak wcale tak nie jest. To zadziwiające, że mając narzędzia takie jak Marketing Automation, dalej nie potrafimy sobie poradzić z prostym i ważnym zadaniem jakim jest komunikacja z klientem.

            To dość przerażające, ale czasem wychodzimy z założenia, że lepszy e-mail Marketing niż nic i to w zupełności wystarczy. To dość przerażające, że mimo takiego dopływu informacji i lat doświadczenia, popełniamy cztery podstawowe błędy.

Egoizm

            Egoizm to niezbyt dobra cecha w kontaktach z klientem. A jednak często tego typu egoizmem się legitymujemy. Bo podczas kontaktów z ludźmi, okazuje się, że jedyne o czym myślimy to jest osiągnięcie własnego celu. Oczywiście, to jasne, że nie utrzymujemy kontaktów z klientem bo jesteśmy nad wyraz towarzyscy. Ale nie musimy mu tego udowadniać.

Przestajemy się odzywać

            Czasem do tego dochodzi błąd numer dwa, który jest jeszcze ciekawszym zjawiskiem, po którym chyba od razu widać, że nie jest zbyt dobrym pomysłem. Ale mamy tendencję do zaprzestania kontaktu z klientem w momencie, kiedy okazuje się, że aktualnie ich nie potrzebujemy. Nie ma chyba gorszego pomysłu i lepszej drogi do zepsucia sobie całości relacji z klientem.

Stajemy się natrętni

            Lubimy popadać w skrajności, więc jeśli akurat nie jesteśmy absolutnie obojętni na naszego klienta, to stajemy się ponad normę natrętni. Wydaje nam się, że nie ma absolutnie lepszego pomysłu na skuteczną komunikację niż bombardowanie klienta milionem wiadomości i sprawianie by nie zapomniał o nas. Nigdzie. Nigdy.

Nie wyciągamy wniosków

            To chyba najgorszy z naszych grzechów. W momencie, kiedy mamy dostęp do informacji przekraczający nasze najśmielsze wyobrażenia i życzenia, nie korzystamy z niego wcale. Pomimo, że Marketing Automation daje nam pakiet danych, bez których ani rusz, okazuje się, że dla nas to o wiele, wiele za mało. Bo trzeba by je jeszcze wykorzystać.

            Więc może warto przemyśleć, czy nie popełniamy tych kardynalnych błędów? Może warto się zastanowić, czy te błędy nie sprawią, że cała komunikacja będzie nieudanym eksperymentem.