Marketer: czemu nikt mu nie ufa i jak to zmienić, cz. 2

By | Sierpień 14, 2015

WelcomeKiedy widzisz wzrost, musisz też wiedzieć, z czego on się bierze: w przeciwnym wypadku nie będziesz umiał go powtórzyć ani uniknąć szkodliwych praktyk. Właśnie dlatego jeszcze przed rozpoczęciem działań marketer musi wiedzieć, co chce osiągnąć i w jaki sposób, dzięki czemu testowanie nowych rozwiązań jest łatwiejsze i skuteczniejsze.

Spora część pracy marketera to wymyślanie nowych pomysłów na lepszą komunikację z klientem i testowanie ich. Dlatego prowadzenie rejestru prowadzonych działań podjętych dla osiągnięcia danego celu stanowi kluczowy element codziennej pracy marketera. Kiedy testujesz spontanicznie i chaotycznie, zysk z Twojej pracy jest przypadkowy i doraźny, bo nie daje wiedzy na temat tego, co naprawdę działa.

KPI

„78% dyrektorów uważa, że marketerzy nie widzą swojej prawdziwej pracy (czyli generowanie popytu w mierzalny sposób”, a 69% CEO w branży B2C twierdzi, że marketerzy przeinwestowują miękkie wskaźniki (jak lajki), które może i są interesujące, ale z pewnością nie kluczowe.

Łatwo marketerom rozproszyć się wśród tak wielu możliwych rozwiązań. Mają tak wiele narzędzi do dyspozycji, tak wiele opcji do wypróbowania, że czasem tracą właściwą perspektywę i  zbyt dużą część ich uwagi zajmują zjawiska czy wskaźniki mało istotne z punktu widzenia całości działań firmy.

Inna rzecz to fakt, że marketing jest dyscypliną, która bardzo dynamicznie się zmienia. Jeszcze 10, 15 lat temu obejmował zupełnie inne działania. Cały czas polega na testowaniu i próbowaniu nowych rozwiązań – ale jednocześnie przez to trudniej się skupić na tym, co ważne dla przełożonych.

 

Komentarz marketerów

Powyższe oskarżenia brzmią dość poważnie. Czy marketerzy są naprawdę tak lekkomyślni? Nie. Choć zgadzają się z zastrzeżeniami, nie zmieniają swojego zachowania – najczęściej dlatego, że brak im narzędzi do mierzenia efektywności swoich działań. Potrzebują systemu Marketing Automation! Jednocześnie działa tu logika błędnego koła: dyrektorzy nie chcą inwestować więcej w marketing, skoro nie widzą efektów, a bez zakupu systemu klasy Marketing Automation wykazanie efektów jest jeśli nie niemożliwe, to bardzo utrudnione i niezwykle pracochłonne.

 

Umożliwienie mierzenia działań marketingowych to cecha, którą entuzjastycznie podkreślają wszystkie firmy korzystające z rozwiązań Marketing Automation. Daje on również wspólny język działom marketingu i sprzedaży, dzięki czemu ich działania są bardziej przejrzyste dla obu stron, a zarządzanie leadami przebiega sprawniej i skuteczniej. Automatyzacja marketingu pozwala także dyrektorom zobaczyć, jak ciężko pracują ich marketerzy i wycenić wartość ich pracy.

 

Przeczytaj więcej na blogu Marketing Automation.