Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o SALESmanago, ale baliście się zapytać, cz. 1

By | Lipiec 30, 2015

gb fotoJaka jest recepta na udany start-up? Jak skutecznie zarządzać zespołem? Co jest kluczem do sukcesu w biznesie? Te i inne pytania internauci zadali na Facebooku Grzegorzowi Błażewiczowi – prezesowi i założycielowi firmy Benhauer, współtwórcy systemu SALESmanago Marketing Automation. Dziś prezentujemy odpowiedzi na najciekawsze z nich.

 

MARCIN: Czym właściwie jest Marketing Automation?

 

GRZEGORZ BŁAŻEWICZ: Marketing Automation to system informatyczny dla działu marketingu, który powinien być zintegrowany z systemami transakcyjnymi, CRM, który umożliwia współpracę działu marketingu z działem sprzedaży. Z systemu CRM do systemu Marketing Automation trafiają dane transakcyjne o klientach, a w tym samym czasie z systemu Marketing Automation do systemu CRM wysyłane są dane behawioralne, scoring i sygnały sprzedażowe do wykorzystania przez dział sprzedaży. W systemie marketing automation marketer gromadzi komplet danych o swoich aktualnych klientach i potencjalnych klientach – zawsze w kontekście indywidualnych zidentyfikowanych osób, i konfiguruje automatyczne procesy marketingowe, które potem są realizowane we wszystkich kanałach marketingowych, od email marketingu, przez stronę www, po social media, kanał mobilny i sieci reklamowe. Celem gromadzenia danych o kliencie i konfiguracji procesów automatyzacji jest dostarczanie właściwych treści i ofert, do właściwych osób we właściwym czasie.

 

PAWEŁ: Dlaczego, gdy 9/10 start-upów upada w pierwszych dwóch latach, ten żyje, okrzepł i chyba ma się dobrze?

 

GRZEGORZ BŁAŻEWICZ: Na pewno nie okrzepliśmy. Walczymy o przetrwanie na ekstremalnie konkurencyjnym i dynamicznie rozwijającym się rynku. Aby utrzymać tempo konieczny jest ciągły rozwój produktu o nowe możliwości które daje technologia oraz walka o najlepsze zasoby ludzkie. Jakiekolwiek spowolnienie aktualnej akcji produkcyjnej i sprzedażowej spowodowałoby w krótkim terminie kłopoty i znaczne obniżenie wartości przedsiębiorstwa. Innym ekstremalnie ważnym czynnikiem jest absolutnie ciągła optymalizacja procesów i procedur w firmie i wprowadzanie nowych, po to, żeby umożliwić firmie skalowanie (my zatrudniamy już 80 osób) ale przy jednoczesnym braku utraty dynamiki rozwoju.

 

KAMIL: Po co dużemu przedsiębiorstwu marketing w Internecie? (takiemu prowadzącemu sprzedaż tylko B2B do ograniczonej liczby klientów)

 

GRZEGORZ BŁAŻEWICZ: Marketing Automation jako segment oprogramowania powstało 10 lat temu w USA właśnie dla segmentu dużych firm B2B z ograniczoną liczbą klientów, bo tam proces sprzedażowy jest rozciągnięty w czasie, obejmuje wielu aktorów w różnych działach w firmie oraz konieczność dostosowania oferty i treści właśnie do tych osób. My tworząc system Marketing Automation trafiliśmy już w zupełnie inny rynek, rynek opanowany przez zmienione modele sprzedażowe online, które zdominowały rynek B2C. Stąd większość naszych klientów to sklepy internetowe oraz podmioty prowadzące sprzedaż do klientów indywidualnych np. banki.

Wdrożenie podstawowych procesów automatyzacji w B2B jest dużo prostsze niż w B2C – wymaga jedynie porządnych treści. Wdrożenie automatyzacji w eCommerce jest bardziej skomplikowane, ale z kolei nie wymaga produkcji znaczących ilości treści bo operujemy na bazach produktów oferowanych w sklepach internetowych. Największym wyzwaniem przy wdrażaniu marketing automation w B2B jest właśnie przekonanie działu sprzedaży, który uważa że sprzedaż jest 100% relacyjna, że dostarczanie właściwych treści we właściwym czasie do potencjalnego klienta i jego automatyczna, personalizowana edukacja może znacznie zwiększyć tempo oraz prawdopodobieństwo dokonania sprzedaży.

Czytaj więcej na blogu Marketing Automation.