Opt-in? Dwa razy poproszę!

By | Lipiec 16, 2017

Szybkie pytanie: Wolisz iść na umówione i potwierdzone spotkanie biznesowe z osobą, która jest wstępnie zainteresowana Twoją ofertą, czy chodzić od drzwi do drzwi i próbować sprzedać coś z walizki na kółkach? Jeśli wybrałeś pierwszą opcję, to powiedz mi proszę, dlaczego nie miałbyś przełożyć tej praktyki na obszar swojego email marketingu?

Niestety, pomimo rozwoju technologii i oprogramowania do automatyzacji marketingu wiele firm nadal traktuje mailing jako tańszą alternatywę akwizycji, Rozsyłają maile do wszystkich, niezależnie czy są to osoby zainteresowane tym co otrzymują ani czy wyraziły zgodę na przesyłanie im takich informacji.

Obecnie w dużej części krajów prawo wymaga zastosowania double opt-in, czyli praktyki, w której kontakt po zapisie na listę subskrypcyjną dostaje wiadomość z prośbą o potwierdzenie zapisu. Dopiero kiedy kliknie w link aktywacyjny możesz zgodnie z prawem wysyłać do tego kontaktu treści marketingowe. W Polsce aktem prawnym regulującym tę kwestię jest Art. 24. 1 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku, który mówi: „Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny”.

Double opt-in jest powszechnie uznawany za tzw. dobrą praktykę marketingową. Poza spełnianiem wymogów prawnych służy ona kilku celom:

  1. Podnoszenie jakości bazy danych – lista kontaktów utworzona w sposób organiczny i za potwierdzeniem chęci otrzymywania wiadomości marketingowych jest bardziej wartościowa
  2. Higiena bazy danych i obniżenie kosztów email marketingu – drugim pozytywnym aspektem zastosowania podwójnego opt-in jest pomoc w utrzymaniu porządku w bazie danych. Aby uniknąć comiesięcznego odgracania listy adresów z tych wszystkich pozycji, które z powodu literówek, czy pomyłki nie są w żaden sposób wartościowe i obniżają wskaźniki dostarczalności, dobrze jest filtrować adresy już na etapie ich dodawania. Double opt-in daje pewność, że nowy adres istnieje. Dzięki temu obniżysz także koszty narzędzi do automatyzacji email marketingu!
  3. Unikanie tzw. spam traps, czyli adresów nieistniejących osób służących do wyłapywania i raportowania nadawców, którzy wysyłają treści marketingowe bez uzyskania odpowiednich zgód. Używając praktyki podwójnego zapisu nie dasz się złapać w tę pułapkę!
  4. Granie na zasadach fair play – double opt-in to też narzędzie budowania wizerunku. Już na początku znajomości komunikujesz odbiorcom zasady współpracy i grasz w otwarte karty. Zachowując się po dżentelmeńsku z pewnością zyskujesz w oczach potencjalnych klientów.

Na co trzeba uważać przy double opt-in?

Jakkolwiek pożądana, praktyka podwójnego zapisu bywa blokowana przez dwie pułapki, na które trzeba zwrócić baczną uwagę projektując tak mechanizm zapisu jak i wiadomość z potwierdzeniem.

Osoby zapisujące się na listę mailingową nie muszą być świadome konieczności potwierdzenia zapisu. Warto zatem pamiętać żeby formularz kontaktowy, pop-up czy landing page jasno i wyraźnie komunikował, że po kliknięciu w przycisk “zapisz” odbiorcy muszą jeszcze potwierdzić fakt zapisania klikając w link aktywujący w wysłanym automatycznie mailu. Można to zrobić na kilka sposobów:

  • jako krótką instrukcję obrazkową obok pola do zapisu,
  • jako informację wyświetlaną na tzw. thank you page – grafice lub stronie wyświetlającej się po przesłaniu adresu email,
  • w formie pop-up,
  • itp.

Drugim problemem jest fakt, że dany odbiorca nie widzi wysłanego maila – być może nie wie, że powinien się go spodziewać (patrz powyżej), albo też wiadomość ląduje w spamie. Ogólna zasada podczas tworzenia wiadomości to: zrób to tak prosto jak tylko się da – prosty nagłówek, konkretny nadawca, jasna treść, wyraźne wezwanie do działania i tak mało grafik jak to tylko możliwe.

A jakie są Twoje sposoby na double opt-in?