Skończ z przeciętnymi newsletterami! Zrewiduj mity i daj klientom realną wartość. | cz.I

By | Luty 11, 2015

mailWyobraź sobie że straciłeś połowę swojej bazy mailinogowej. Nieudany newsletter. Patrzysz, jak jeden po drugim opt-outują się z listy. Newsletter ma dwóch poważnych wrogów: możliwość, że zostanie zaklasyfikowany jako spam oraz ryzyko przeciętności. O pierwszym już pisaliśmy, teraz pora przyjrzeć się drugiemu.

Newsletter, który się nie wyróżnia:

–  został skrojony na miarę najnowszych mód marketingu i realizuje sprawdzone recepty,

– jest podobny do komunikacji konkurencji,

– boi się wyróżniać,

– nie budzi emocji.

Porównaj kilka-kilkanaście newsletterów z jednej branży. Uderzy Cię ich podobieństwo, powielanie tego samego schematu – czasem odróżnia je tylko logo. Stanań z nami trochę z boku i zapytaj: „Co naprawdę chciałby otrzymać w newsletterze mój klient?

Mit kontentu

Czy naprawdę Twoja strategia marketingowa powinna być oparta na kontencie w każdym aspekcie? Założenie, że wystarczy dać klientowi coś dobrego do poczytania i trochę informacji, a on posłusznie wyda u Ciebie pieniądze, może Cię zawieść.

62% osób, które stosują strategie content marketingu, nie widzi efektów. To znamienne, choć nie jest to wina CM jako metody, lecz raczej problemów z jej efektywnym wdrożeniem i połączeniem z innymi  działaniami.

Przeceny, promocje, rabaty

Pamiętaj: użytkownicy zapisują się na newsletter głównie dla obniżek.

Kiedy widzę ładną filiżankę, chcę ją mieć, a nie oglądać, jak inni ludzie piją z niej kawę. Owszem, miło mi patrzeć na te wszystkie stylizacje, czuję się bardzo zainspirowana, wykazuję intencję zakupową, wyobrażam sobie tysiące zastosowań dla tego przedmiotu w swoim domu, ale mój przyzwyczajony do promocji mózg myśli, że mogę mieć ją taniej. Zapisuję się na newsletter, żeby dostać jakąś specjalną obniżkę.

Zejście z ceny się opłaca?

Może się okazać, że schodzenie z ceny jest w Twoim wypadku strategią zupełnie jałową – albo nie wygrasz w ten sposób z konkurencją, albo Ci się to nie kalkuluje, albo z innych przyczyn nie chcesz stosować tego argumentu (bo konsekwentnie prowadzisz politykę „żadnych przecen”). Co wtedy? Wtedy powinieneś zaoferować nieco inne korzyści. Ale wciąż korzyści, obiektywne, realne, a nie tylko obietnice edukacji i inspiracji.

Łącz produkty w zestawy, dorzucaj gratisy

Jeśli obniżka poszczególnych produktów jest zbyt droga, sprawdź, czy nie będzie Ci się bardziej opłacało powiązać produkty w pakiety i sprzedawać je w lepszej cenie czytelnikom Twojego newslettera. Pozwoli Ci to zasugerować konkretną korzyść płynącą z zapoznania się z nim i zbuduje przekonanie klientów, że warto czytać to, co im przysyłasz. Kreuj oferty „3 w cenie 2”, „zestaw 10 produktów za 100 zł –  zyskujesz 30 zł”. Jesteśmy wrażliwi na liczby i odruchowo na nie reagujemy – zakładamy, że są obiektywne i wyrażają realny zysk.